suomi
Tajemnica legalnego przemytu niezydentyfikowanych rzeczy dokonana przez młodego ninja rozwiązana!
środa, 26.maja.2010, 21:37I to w jakim stylu. Winowajca sam oddał narzędzie zbrodni. Okazało się, że przemycał kredki i kartki, a nawet oczyścił stary album ze zdjęć by móc w puste stronice włożyć swoje małe dzieła sztuki... I tak dostałem cały album wypełniony rysunkami małego brojarza, to naprawdę słodkie... Gdybym jeszcze wiedział gdzie wrzucił te stare zdjęcia... Ale nic to. Peter ma talent, brat mógłby być dumny z niego.

Narysował żonę dla Hana Tamago. To słodkie, bo ostatnio marudziłem, że pusto u nas w domu. Dzieciak jest pomysłowy.
... Tylko mnie zastanawia czemu dzisiaj dał taki duży prezent? Intryguje mnie to.

Narysował żonę dla Hana Tamago. To słodkie, bo ostatnio marudziłem, że pusto u nas w domu. Dzieciak jest pomysłowy.
... Tylko mnie zastanawia czemu dzisiaj dał taki duży prezent? Intryguje mnie to.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
Komentarze (3), Dodaj
poniedziałek, 24.maja.2010, 21:06
Od dawna nie było u mnie tak spokojnie. Mam nadzieję, że jutro nie będzie padać, czarne chmury się zbierają w Helsinkach, no i strasznie się czuję ospały, niskie ciśnienie daje się we znaki. Ale 10 stopni, czuć już powoli lato~
Peter cały dzień mnie unika. Nie wiem co mu się stało, lata od pokoju do pokoju, przenosi jak jakiś ninja towary wszelakiej maści, a wpuścić mnie by zobaczyć co kombinuje to nie chce. Projektuje jakąś tajemniczą i groźną broń nuklearną? W sumie ten dzieciak może wszystko wymyślić, wina tego, co puszcza jego brat w telewizji. Powoli zaczynam się bać. A co jeśli zechce ją użyć by zemścić się na Anglii? Już raz próbował, wymyślnie ustawił pułapkę, używając zwykłej butelki napoju gazowanego, spinaczy i paru innych bajerów (co nie powiem, wzbudziło mój podziw). Cóż, może Anglia się w końcu nauczy doceniać swojego młodszego braciszka, czasem warto posłuchać chłopięcego bajdurzenia, a nóż widelec humor się poprawi, i zniknie z twarzy angielskiej ten wieczny grymas niezadowolenia...
Peter cały dzień mnie unika. Nie wiem co mu się stało, lata od pokoju do pokoju, przenosi jak jakiś ninja towary wszelakiej maści, a wpuścić mnie by zobaczyć co kombinuje to nie chce. Projektuje jakąś tajemniczą i groźną broń nuklearną? W sumie ten dzieciak może wszystko wymyślić, wina tego, co puszcza jego brat w telewizji. Powoli zaczynam się bać. A co jeśli zechce ją użyć by zemścić się na Anglii? Już raz próbował, wymyślnie ustawił pułapkę, używając zwykłej butelki napoju gazowanego, spinaczy i paru innych bajerów (co nie powiem, wzbudziło mój podziw). Cóż, może Anglia się w końcu nauczy doceniać swojego młodszego braciszka, czasem warto posłuchać chłopięcego bajdurzenia, a nóż widelec humor się poprawi, i zniknie z twarzy angielskiej ten wieczny grymas niezadowolenia...
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
niedziela, 23.maja.2010, 20:14
Jak wszyscy to wszyscy. Ja niestety zostałem perfidnie zmuszony do założenia bloga, potem dopadnę winowajcę, niech już się boi.
Gdy tak oglądałem Wasze blogi, stwierdziłem, że są urocze~ (no oczywiście prócz Danii, ale jego nie uwzględniam nigdzie).
Ano. Męczyć się umęczyłem z szablonem, większość na chybił-trafił zrobiłem, ale cicho. Jestem geniuszem informatycznym. Jak Peter potrafi, to i ja, a co. Zabawne jest te całe ustawianie.
Gdy tak oglądałem Wasze blogi, stwierdziłem, że są urocze~ (no oczywiście prócz Danii, ale jego nie uwzględniam nigdzie).
Ano. Męczyć się umęczyłem z szablonem, większość na chybił-trafił zrobiłem, ale cicho. Jestem geniuszem informatycznym. Jak Peter potrafi, to i ja, a co. Zabawne jest te całe ustawianie.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
